Mieszkania ssaków cz. 1

Kto umie patrzeć i rozgląda się około siebie, ten zawsze zobaczy coś ciekawego, dla tego ogromna księga przyrody stoi otworem.

Ot w polu pagóreczek niewielki. Powierzchownością swą nie zdradza nic ciekawego, a przecież jeżeli pagóreczkowi temu przypatrzymy się bliżej, zobaczymy, że to wcale kunsztowny domek oraz skład zboża chomika. Dwa korytarze, które jednak z obawy przed zimnem troskliwy właściciel zamknął, prowadzą do środka. Jeden z tych korytarzy służy do wynoszenia ziemi i stanowi wygodne wejście i wyjście; drugi pokrzywiony, pełen załamań i załuków, wybudował pan chomik, aby w razie nagłego napadu, niebezpieczeństwa, mógł się wraz z rodziną chytrą ucieczką ratować. Na jaki metr w głębi ziemi znajdują się trzy do pięć pokoi. Najsuchsze i najstaranniej wykończone służą państwu chomikom za mieszkanie, w innych znajdują się składy zboża przeznaczonego na zimę. Składy te zwykle dobrze są zaopatrzone, bo z chomika znakomity jest gospodarz i znaleźć tam można wszelkie gatunki zboża, jakie na sąsiednich polach uprawiano, dla odmiany zaś, aby jednostajność wiktu się nie sprzykrzyła, są i owoce roślin strączkowych i różne jarzynki. Państwo chomikowie lubią porządek i są nadzwyczaj systematyczni wszystko też tam należycie i porządnie poukładane, a że z nich i niezgorsi smakosze, więc ściany swych składów wyłożyli bardzo starannie liściami zbóż, tak, aby ziarno nie zostało zanieczyszczone piaskiem lub odpadkami gliny ze ścian.

Latest Comments
  1. Reklama