Pałace owadów cz. 18

Szczególniej lubią mrówki różne słodkie soki, wydzielające się nie tylko z roślin, ale i ze zwierząt. Chętnie też odwiedzają mrówki kolonie mszyc, a nawet otaczają te kolonie bardzo troskliwą opieką. Mszyce mają z tyłu dwie rureczki, z których za podrażnieniem wydzielają słodziutki soczek – przysmak mrówek. Wiedzą o tern mrówki i umieją dobierać się do tego soku tak, że można powiedzieć, że mszyce są dla nich tern, czym dla nas krowy, opowiadają nawet, że niektóre gatunki mrówek są nawet tak sprytne, że zabierają jajeczka mszyc, przenoszą je do swych gniazdek i tam starają się je wypielęgnować.

O pożywienie prowadzą czasem mrówki krwiożercze walki. Napadają na obce gniazda, zabierają jajeczka i poczwarki, ale z niektórymi zwierzętami żyją też w ścisłej przyjaźni. Szczególną przyjaźnią i życzliwością otaczają zwierzęta, dostarczające im słodkiego soczku.

Ale nie tylko pożyteczne dla siebie zwierzęta otaczają mrówki troskliwą opieką, trudnią się one i uprawą roślin, naturalnie niedosłownym tego słowa znaczeniu. Uprawa ta, jak nowsze badania wykazały, odbywa się przypadkowo, a mianowicie pewien gatunek mrówek w Meksyku gromadzi w gniazdku najrozmaitsze nasionka roślinek, służących im za pokarm. Niektóre z tych ziarnek kiełkują za wcześnie i te ziarnka mrówki z gniazda wyrzucają.