Pałace owadów cz. 21

Odpędziwszy go, żołnierze powracają do środka, a natomiast z gniazda wysuwają się robotnice i bezzwłocznie zabierają się do naprawiania uszkodzonych części. W czasie naprawy wojsko całe czuwa wewnątrz, a jeden z żołnierzy zostaje i rozgląda się na wszystkie strony, jak gdyby i robotnic pilnował i na bezpieczeństwo ich zwracał uwagę. W razie niebezpieczeństwa robotnice znikają w jednej chwili, a natomiast pojawiają się zaraz waleczni żołnierze.

Tak doskonale zorganizowana warta i obrona utrudnia niezmiernie człowiekowi bliższe poznanie budowy termitów i badacz, który koniecznie budowę tę pragnie z bliska zobaczyć, musi się z góry przygotować na ból i utratę krwi. Nigdy też nie można wewnątrz zobaczyć gniazda takiego bez zburzenia go, ponieważ w czasie walki robotnice zamykają szczelnie wszelkie wejścia i otwory, głównie zaś te, które prowadzą de celi królowej.

Wojnę na śmierć i życie wypowiedział mrówkom tak zwany mrówkolew. W sierpniu wydobywa się gąsieniczka mrówkolwa z jajka, wygrzebuje sobie dołek w piasku i chowa się w nim w ten sposób, że przednimi nogami nasypuje sobie na głowę trochę piasku. Gdy zbliża się mrówka lub inny jaki owad, rzuca na niego silnym poruszeniem piasek z głowy i zatumaniony owad wpada do dołku, w którym staje się zdobyczą mrówkolwa.